- Co cię tak cieszy, co? - spytałam się, a on usiadł koło mnie przytulając mnie. Oddałam mu uścisk a on uścisnął mnie mocniej. - Dusisz mnie!
- Ojej przepraszam, nie chciałem - poluźnił troche swój uścisk.
- Która jest godzina? - spytałam.
- Około 22.00 a co?
- Pójde się umyć a potem możemy obejrzeć jakiś horror na moim laptopie, ok?
- Ok - poszłam na góre wziąść prysznic, kiedy wyszłam z prysznica zorientowałam się że nie wzięłam piżamy. Wyszłam z łazienki upewniając się czy nikogo nie ma wyszłam owinięta ręcznikiem po moją piżamę składającą sie z luźnej bluzki i majtek. Ubrałam sie w nią, przeczesałam włosy, zmyłam makijaż i wyszłam z toalety. Na łóżku akurat siedział Niall przebrany w swoją piżame i trzymający w ręce 2 czekolady i 3 paczki czipsów.
- My napewno zjemy aż tyle? - spytałam na co blondyn się odwrócił i uśmiechnął.
- No raczej, nie? Dobra to co oglądamy? - spytał.
- Jak tyle przyniosłeś to możemy obejrzeć dwa filmy - powiedziałam pokazując na jedzenie które przyniósł. - To może ,, Kobieta w czerni " i ,, Naznaczony " ?
- No dobra - powiedział opierając sie o ściane, a ja włączyłam pierwszy film. Oczywiście ja się strasznie bałam więc tuliłam sie do NIalla a on do mnie. Na koniec filmu spytałam:
- Dasz rade obejrzeć następny?
- Z tobą zawsze - uśmiechnął sie a następnie pocałował mnie w czoło. Włączyłam ten drugi. Był straszny cały czas krzyczałam i wtulałam się w Nialla. Zresztą on też też zakrywał oczy. Kiedy naprawde sie bałam Niall całował mnie w czoło i głaskał po placach co mi się podobało. Kiedy była już końcówka popłakałam się ze strachu. Niall ujął moją twarz w dłonie i powiedział że jest tu ze mną i nie pójdzie stąd nigdzie. Położyliśmy się na łóżku i wtuliłam się mocno w mojego przyjaciela. Głaskał mnie po plecach i całował w czoło. Nagle ktoś wszedł do pokoju.
- Co się tu dzieje? Słyszałem jak ktoś krzyczał. - To był Liam, Z nim także się mocno związałam tak jak z NIallem.
- Oglądaliśmy horror i Cessi się boi i sie boi sama spać więc śpie z nią - powiedział. Uśmiechnęłam się pod nosem kiedy to powiedział.
- Ojej biedna - powiedział Liam siadając koło mnie i głaskając mnie po głowie. Potem pocałował mnie w czoło i wyszedł mówiąc, '' Śpij dobrze ". Potem wszedł Justin on był najbardziej wkurzony na mnie że krzyczałam. Niall oczywiście tłumczył Justinowi o co chodziło on wyszedł z pokoju i już nie wrócił.
*Następny dzień
Obudziłam się na Niallu i kiedy ja się obudziłam NIall mi się przyglądał już dłuższą chwile.
- Co sie patrzysz? - spytałam.
- Bo jesteś piękna - uśmiechnął sie szeroko a ja schowałam twarz w dłoniach i moje policzki zrobiły sie czerwone. - powiedziałem coś nie tak? - popatrzył sie na mnie.
- Nie chodzi o to. Po prostu nikt mi tego wcześniej nie mówił. - -powiedziałam a on zmarszczył brwi.
- Zalewasz, nie możliwe takiej pięknej dziewczynie nikt nigdy? - zdziwiła sie, ale naprawde nikt mi nigdy tak nie mówił, nie miałam nigdy chłopaka.
- Naprawde - uśmiechnęłam się.
- To ja jestem pierwszy? - spytał na co ja skiwnęłam głową na tak a on pocałował mnie nie spodziewanie. Nie protestowałam, naprawde mi sie to podobało. Niestety do pokoju musiał wejść Harry, on oparł sie o ścianę i uśmiechnął sie.
- Dobra Niall bo zaczynamy mieć widownie. - odkleiśmy sie od siebiea on pocałował mnie w czoło. - głodna jestem.
- Ja też, co chcesz na śniadanie?
- Może tosty?- zaproponowałam. - ale NIall czekaj jak pójdziesz to mógłbyś powiedzieć Liamowi żeby do mnie przyszedł, bo boje sie siedzieć tu sama.
- Tak oczywiście - powiedział i ostatni raz pocałował mnie w usta. Zaraz przyszedł do mnie Liam i usiadł na łóżku koło mnie.
- Co jest? Jesteś z Niallem?- spytał. Przytulając mnie do jego torsu.
- NIe, raczej.
- Co? Przecież Harry mówił że sie dzisiaj całowaliście!
- No tak, ale nic między nami nie ma.
- A tak wogóle, to Niall coś wspominał że jestes piękna i chyba sie w tobie zakochał, ale mówił to tylko mi i nikomu więcej.
- Naprawde? - spytałam z niedowierzaniem.
- Tak naprawde. Ej Cessi bo my dzisiaj musimy zostac i Niall koniecznie musi jechać. jedzie Justin, Zayn, Louis i Niall, ale zostane z tobą ja i Harry.
- No dobrze - uśmiechnęłam się do niego nieśmiale.
- Ej mała nie bądz smutna, bo ja też będe - zaraz sie uśmiechnęłam jak Liam to powiedział. Chyba czuje w nim prawdziwego przyjaciela. Tak jakby czułam sie przy nim bezpiecznie. Taki starszy brat. Do pokoju wszedł Niall z wielką tacą tostów. Położył ją pomiędzy mną a nim.
- Liam chcesz tosta?- spytałam
- Nie dziękuje, już jadłem, dobra ja ide już. - wyszedł z pokoju. Chciałam porozmawiać z Niallem o tym co mi powiedział Liam. Ale bałam się jak zareaguje.
- Chciałbym wiedzieć o tobie więcej - powiedział.
- Oki, zadaj pytanie ja odpowiem - uśmiechnęłam się.
- Dlaczego się tniesz- Zapytał spoglądając na mój nadgarstek. Szybko go zakryłam. - no dlaczego, prosze powiedz, martwie sie. - wyszłam z pokoju i wybiegłam z domu.
*Następny dzień
Obudziłam się na Niallu i kiedy ja się obudziłam NIall mi się przyglądał już dłuższą chwile.
- Co sie patrzysz? - spytałam.
- Bo jesteś piękna - uśmiechnął sie szeroko a ja schowałam twarz w dłoniach i moje policzki zrobiły sie czerwone. - powiedziałem coś nie tak? - popatrzył sie na mnie.
- Nie chodzi o to. Po prostu nikt mi tego wcześniej nie mówił. - -powiedziałam a on zmarszczył brwi.
- Zalewasz, nie możliwe takiej pięknej dziewczynie nikt nigdy? - zdziwiła sie, ale naprawde nikt mi nigdy tak nie mówił, nie miałam nigdy chłopaka.
- Naprawde - uśmiechnęłam się.
- To ja jestem pierwszy? - spytał na co ja skiwnęłam głową na tak a on pocałował mnie nie spodziewanie. Nie protestowałam, naprawde mi sie to podobało. Niestety do pokoju musiał wejść Harry, on oparł sie o ścianę i uśmiechnął sie.
- Dobra Niall bo zaczynamy mieć widownie. - odkleiśmy sie od siebiea on pocałował mnie w czoło. - głodna jestem.
- Ja też, co chcesz na śniadanie?
- Może tosty?- zaproponowałam. - ale NIall czekaj jak pójdziesz to mógłbyś powiedzieć Liamowi żeby do mnie przyszedł, bo boje sie siedzieć tu sama.
- Tak oczywiście - powiedział i ostatni raz pocałował mnie w usta. Zaraz przyszedł do mnie Liam i usiadł na łóżku koło mnie.
- Co jest? Jesteś z Niallem?- spytał. Przytulając mnie do jego torsu.
- NIe, raczej.
- Co? Przecież Harry mówił że sie dzisiaj całowaliście!
- No tak, ale nic między nami nie ma.
- A tak wogóle, to Niall coś wspominał że jestes piękna i chyba sie w tobie zakochał, ale mówił to tylko mi i nikomu więcej.
- Naprawde? - spytałam z niedowierzaniem.
- Tak naprawde. Ej Cessi bo my dzisiaj musimy zostac i Niall koniecznie musi jechać. jedzie Justin, Zayn, Louis i Niall, ale zostane z tobą ja i Harry.
- No dobrze - uśmiechnęłam się do niego nieśmiale.
- Ej mała nie bądz smutna, bo ja też będe - zaraz sie uśmiechnęłam jak Liam to powiedział. Chyba czuje w nim prawdziwego przyjaciela. Tak jakby czułam sie przy nim bezpiecznie. Taki starszy brat. Do pokoju wszedł Niall z wielką tacą tostów. Położył ją pomiędzy mną a nim.
- Liam chcesz tosta?- spytałam
- Nie dziękuje, już jadłem, dobra ja ide już. - wyszedł z pokoju. Chciałam porozmawiać z Niallem o tym co mi powiedział Liam. Ale bałam się jak zareaguje.
- Chciałbym wiedzieć o tobie więcej - powiedział.
- Oki, zadaj pytanie ja odpowiem - uśmiechnęłam się.
- Dlaczego się tniesz- Zapytał spoglądając na mój nadgarstek. Szybko go zakryłam. - no dlaczego, prosze powiedz, martwie sie. - wyszłam z pokoju i wybiegłam z domu.
